Miami – gdzie spać, co zjeść i największe atrakcje – praktyczny przewodnik

Gdybyście zapytali mnie jakiś  czas temu, gdzie mogłabym mieszkać dłużej, to bez zawahania powiedziałabym – Australia. I pomimo tego, że od czasu, kiedy w niej pracowałam i żyłam, minęło kilka lata, nadal ją czuję i wiem, że to mógłby być mój drugi dom po Polsce. Ale trzy lata temu coś się zmieniło. Wyjechałam na kilka miesięcy do Miami i zakochałam się w tym miejscu. Od tamtego czasu wracam tu co roku i mieszkam tu zimą. 

Zaobserwowałam też pewną zależność. Kiedy tylko w rozmowie wypowiem słowo: „Miami”, prawie każdy robi maślane oczy i wzdycha, że chciałby tam pojechać. Mamy pewne wyobrażenie tego miasta z filmów i seriali. A prawda jest taka, że jest dokładnie takie jak je pokazują – piękne plaże, palmy, wysokie hotele z nieziemskimi widokami, a w Miami Beach – kluby, restauracje, tłumy ludzi rządnych rozrywki, filmowe bulwary i artystyczne, kolorowe dzielnice. Słowem nie ma nudy, ale też odjeżdżając kawałek dalej od centrum, można znaleźć spokój i ciszę, które pozwalają normalnie żyć, pracować i wypoczywać.

Kiedy najlepiej zwiedzać Miami?

Miami znajduje się na Florydzie, w strefie klimatu tropikalnego monsunowego, a to oznacza, że zawsze jest tu gorąco. Latem możecie spodziewać się burz, a sezon huraganów trwa od czerwca do listopada. Za to zima to idealny czas na zwiedzanie i wypoczynek!

Na ile dni przyjechać do Miami?

Najciekawsze atrakcje Miami Beach i okolic można zwiedzić w 3-4 dni, ale jeśli chcecie też skorzystać z niesamowitych plaż, to przyda się co najmniej tydzień. Jednak skoro przyjeżdżacie już na koniec świata, to zdecydowanie polecałabym Wam połączyć pobyt w Miami z objazdówką Florydy, która ma naprawdę wiele do zaoferowania.

Czy w Miami jest bezpiecznie?

Wbrew temu, co można zobaczyć w filmach, Miami jest dość bezpieczne. Podobnie jak inne miasta posiada jednak dzielnice o wysokiej przestępczości, których turyści powinni unikać – należą do nich: Biscayne Boulevard, Liberty City, Opa-Locka i Overtown. W przeciwieństwie do wyżej wymienionych dzielnic śródmieście Miami jest naprawdę w porządku, natomiast tak jak wszędzie na całym świecie, nie ma co pchać się w ciemne uliczki po zmroku. Mnie nie spotkało w Miami nigdy nic złego i nie czuje się tu zagrożona.

Gdzie spać w Miami - polecane hotele

Miami słynie głównie z wielkich, luksusowych hoteli, resortów i apartamentów w wieżowcach, które gwarantują niesamowite widoki na miasto. Nie kojarzy mi się raczej z butikowymi hotelami i kameralnością. Ma być miejsko, dużo, wysoko i luksusowo. Oczywiście są opcje wynajmu mieszkań i domów i do tego polecałabym Wam przeszukać Airbnb. Im bliżej oceanu i modniejszych, turystycznych dzielnic typu South Beach czy Downtown – tym ceny oczywiście rosną. Ja spędzając trzecią zimę w Miami, trzymam się z daleka od zatoczonych miejsc obleganych przez turystów. Co innego jest mieszkać i pracować gdzieś przez miesiące, a co innego przyjechać na krótko, żeby pozwiedzać. Jeśli tak jak ja rozważacie dłuższy pobyt i po prostu mieszkanie w Miami to polecam Wam moje ulubione Hollywood Beach – zwłaszcza obrzeża Broadwalk – jest cicho, spokojnie, plaża jest szeroka i daje dużo przestrzeni.

Natomiast jeśli miałabym przyjechać do Miami stricte turystycznie, to wybrałabym hotel lub apartament w centrum miasta – w Miami Beach. Po pierwsze dlatego, że codzienne dojeżdżanie z innych dzielnic jest stratą czasu, bo korki są ogromne. Po drugie, wygodniej mieć bliżej do najciekawszych atrakcji, nawet jeśli nie zdecydujecie się na wynajem samochodu – wtedy możecie poruszać się komunikacją miejską, rowerami lub Uberami.

Poniżej podrzucam Wam kilka najbardziej znanych i najlepiej ocenianych hoteli w Miami:

Gdzie zjeść – najlepsze restauracje w Miami

Jeśli chodzi o jedzenie na mieście, to mam kilka swoich ulubionych miejscówek:

  • Longhorn steak house – sieć moich ulubionych steak housów – najlepszy New York steak i pieczone słodkie ziemniaki.
  • El Vez – rewelacyjna meksykańska kuchnia z nowoczesnym twistem i restauracja na tarasie z widokiem na ocean.
  • Under the Mango Tree – najlepsze acai bowl, avocado toast i almond milk latte.
  • 1-800 lucky – idealne miejsce na azjatycki lunch.
  • Coyo Taco – tak, tak znowu tacos.
  • Pura Vida Miami – zdrowe, ograniczne jedzenie.
  • Pachamanka – peruwiańska restauracja z genialnym ceviche ze świeżutkich owoców morza.
  • Humus House – absolutnie rewelacyjny świeży humus (polecam ten z grillowanym bakłażanem).
  • B square burgers – pyszne burgery i jeszcze lepsze frytki ze słodkich ziemniaków.
  • Lilikoi Organic Living – wszystkie dania są organiczne i pięknie podane. Świetne miejsce na śniadanie w postaci acai bowl lub avo toast.
  • MIAM Cafe – perfekcyjne miejsce na śniadanie w centrum artystycznej dzielnicy Wynwood.
  • La Mar – bardzo ekskluzywne miejsce na wyjątkowy posiłek. Brunch tutaj jest całym doświadczeniem. Możecie się spodziewać wyjątkowej obsługi i niesamowitych dań wyglądających jak dzieła sztuki.
  • Phuc Yua – wietnamska restauracja w centrum dzielnicy Little Haiti. Polecam na lunch dla pysznych pho, bułeczek bao i kanapek Bánh mì ch.
  • B Bistro + Bakery – w samym sercu Miami zachwyca mnie przede wszystkim przepięknym wystrojem i cudownym podaniem dań. Doskonałe na śniadanie, lunch i kolację, bo menu mają doskonałe o każdej porze dnia.
  • Rosetta Bakery – włoska piekarnia i kawiarnia – koniecznie dla pysznej kawy i ciastek.

Miami a co w nim – najlepsze atrakcje, których musicie spróbować

1. Najbardziej kolorowa dzielnica Wynwood 

Eklektyczna dzielnica Wynwood w centrum miasta. Znana jest przede wszystkim ze swoich licznych murali, ale jest też domem dla wielu galerii sztuki, sklepów z ręcznymi wyrobami i antykami oraz barów i restauracji o niecodziennym wystroju. Jednym słowem jest to jeden z największych plenerów artystycznych na świecie. Zdecydowanie warto wybrać się tu na spacer i zainspirować sztuką uliczną, która jest naprawdę wyjątkowa (więcej o Wynwood pisałam we wpisie Wynwood – najbardziej kolorowa dzielnica Miami).

2. Filmowe South Beach

Sławne South Beach, które kojarzy się z tłem teledysków, szybkimi samochodami i nocnymi klubami. Miejsce jest bardzo zatłoczone, ale i to ma swój urok. Piękna, szeroka plaża na której stoją kolorowe budki ratowników, a w tle widać palmy i wysokie hotele. To takie Miami jak na pocztówce. Lubię to miejsce za to, że nadmorski bulwar kipi życiem, roześmianymi ludźmi, wszyscy jeżdżą na rowerach, rolkach, biegają i ćwiczą w na outdoorowych siłowniach. Super motywujące miejsce. A w okolicznych knajpach serwują litrowe margarity. Witajcie w Miami Beach!

3. Kubańskie klimaty w Little Havana

Ta dzielnica jest centrum społecznej, kulturalnej i politycznej działalności w Miami. Odbywają się tutaj liczne festiwale, między innymi: Carnival Miami, Cultural Fridays, the Three Kings Parade. Jeśli lubicie latynoskie wibracje, to warto odwiedzić to miejsce i zobaczyć np. Bulwar Gwiazd (dla sławnych latynoskich osobowości m.in. Celii Cruz czy Glorii Estefan), Kubański Bulwar Pamięci, Plaza de la Cubanidad, Domino Park, The Tower Theater czy Park Jose Marti.

4. Mecz NBA na American Airlines Arena

Będąc w Miami, nie możecie sobie odmówić przyjemności, jaką jest pójście na mecz NBA Miami Heat na American Airlines Arena. Nawet jeśli nie jesteście wielkimi fanami sportu, to zobaczyć prawdziwe rozgrywki NBA i dać się porwać energii kibiców, jest naprawdę bezcenne. Emocje są niewiarygodne i zanim się zorientujecie wydzieracie się na całe gardło, pouczając zawodników, żeby wzięli się w garść w rzutach za 3, bo zaraz znowu uwalą. Samo życie. Bilety na mecze kupuje się online TUTAJ.

5. Broadwalk w Hollywood Beach

Hollywood Beach to jedna z moich ulubionych miejscowości w okolicy Miami. Mam do niej ogromny sentyment, bo właśnie tu mieszkałam, będąc po raz pierwszy w tym mieście (więcej o tym we wpisie Przeprowadziłam się do Miami!) i wróciłam tu ponownie po trzech latach. Słynie z niesamowitej, szerokiej plaży i pięknego broadwalku nad oceanem, który jest idealny na przejażdżki rowerowe i bieganie. To bardziej kameralne miejsce, niż turystyczne South Beach czy zatłoczony Fort Laurdeldale. Broadwalk ciągnie się kilometrami, ale oprócz głównej części, gdzie są duże hotele, jest tu cicho, spokojnie, nic nie zaburza szumu oceanu, można się naprawdę zrelaksować, a plaża nigdy nie bywa zatłoczona. Wzdłuż broadwalku rozciągają się małe restauracje, a moja ulubiona to peruwiańska Pachamanka, w której serwują świeże ceviche.

6. Nadmorski Fort Laurdeldale

W Fort Laurdeldale mieszkałam w zeszłym roku. Jest bardziej dynamiczny i więcej się w nim dzieje, niż w Hollywood Beach. Są tu wysokie hotele, bardzo ładny nadmorski bulwar i dziesiątki restauracji i barów, jeśli ktoś szuka nocnego życia. To też najbardziej popularne miejsce na Spring Break studentów, więc w marcu na plaży są tłumy. Warto tu jednak wpaść na spacer i do jednej z genialnych restauracji z widokiem na ocean np. El Vez.

7. Pływanie wodną taksówką i oglądanie rezydencji gwiazd

Absolutnie wyjątkowa sprawa. Wodne taksówki to nic innego jak małe stateczki pływające po kanałach Miami i pozwalające obejrzeć mi.in. niesamowite rezydencje najbogatszych mieszkańców i ich jachty (niektóre warte kilkanaście milionów dolarów) zacumowane przed domami. Gloria Estefan, Don Johnson czy Shaquille O’Neill i wielu innych. Wodne taksówki kursują regularnie co 30 minut od 10.30 do 19, a cały rejs z przewodnikiem, który opowiada niesamowite historie o mijanych rezydencjach trwa 90 minut. Bilet możecie kupić na statku, albo na stronie online TUTAJ (wtedy oszczędzicie 5 USD). Bardzo polecam ze względu na widoki i możliwość poznania miasta z innej perspektywy.

8. Przejażdżka rowerem po wybrzeżu

Wypożyczalnie rowerów są na każdym kroku, a ścieżki rowerowe wzdłuż wybrzeża naprawdę genialnie zagospodarowane. Gdybym miała wymienić najfajniejszy dzień w Miami, to powiedziałabym, że była to całodzienna wycieczka rowerowa (ponad 60 km!) wzdłuż wybrzeża – od Hollywood Beach do Miami Beach i z powrotem. Pogoda była doskonała, na koszyku zamontowałam radio, które grało wszystkie hity latino (co wyjątkowo pasuje do Miami). To był genialny dzień! Palmy, ocean, uśmiechający się po drodze ludzie i Miami, o jakim się marzy – słoneczne, wyluzowane i tętniące życiem.

9. Największy festiwal latino Calle Ocho

Raz do roku w Little Havana odbywa się największy w Miami festiwal kultury latynoskiej – Calle Ocho. Little Havana zamienia się w jedno wielkie targowisko ze straganami z jedzeniem, wszędzie stoją sceny, na których grane jest latino, a wieczorem na głównym placu odbywa się gigantyczny koncert gwiazd reggaetonu. W zeszłym roku był Gente de Zona. Powiem tak – było grubo :)

10. Lot awionetką nad Miami

Okazuje się, że bycie pilotem nie jest już tylko dla wybranych, bo w zeszłym roku odkryłam szkołę, w której można odbyć pierwszą lekcję latania (która potem zaliczana jest do pełnego kursu na pilota). Krok po kroku pokazują jak wystartować, jak pilotować samolot i uczysz się robić to samodzielnie przy wsparciu pilota, który siedzi obok. Niesamowite doświadczenie, a widoki na Miami i South Beach, nad którymi się przelatuje, są niezapomniane. Koniecznie obejrzycie filmik o mojej pierwszej lekcji latania Moja pierwsza lekcja latania – pilotowałam awionetkę nad Miami!

11. Interaktywne Muzeum Nauki Phillipa i Patricii Frost

Muzeum Nauki im. Phillipa i Patricii Frost słynie ze swojej interaktywności. Planetarium oferuje edukacyjną wędrówkę przez kosmos za pośrednictwem ogromnego ekranu o wysokiej rozdzielczości. Znajduje się też tu trzypoziomowe akwarium, które przenosi w głębiny Oceanu Atlantyckiego. Muzeum Nauki Phillipa i Patricii Frost znajduje się około 1 mili na północ od centrum Miami. Stacja Museum Park Metromover znajduje się po drugiej stronie ulicy od muzeum. Jeśli przyjedziecie tu samochodem, to możecie zaparkować w garażu muzeum, który kosztuje 8 USD za pierwszą godzinę i 4 USD za każdą dodatkową godzinę, przy maksymalnej stawce dziennej wynoszącej 40 USD. Muzeum jest otwarte codziennie od 9:30 do 18:00 i do 19:30 w weekendy. Bilety kosztują 29,95 USD dla dorosłych, 20,95 USD dla dzieci w wieku od 3 do 11 lat i są bezpłatne dla dzieci do 2 roku życia. Zakup biletów online z wyprzedzeniem pozwala zaoszczędzić 2 USD za bilet. Szczegółowe informacje i możliwość kupienia biletów online znajdziecie TUTAJ

12. Chill out w Cardon Park

Crandon Park znajduje się w północnej część Key Biscayne. Miejsce było kiedyś plantacją kokosa, ale zostało przekazane hrabstwu Miami-Dade pod warunkiem stworzenia tu miejskiego parku. Teraz oprócz niego znajduje się tu również centrum tenisowe składające się z 26 kortów, pole golfowe, przystań i piękna plaża. Crandon Park położony jest około 6 mil na południowy wschód od centrum Miami, naprzeciwko mostu Williama M. Powella i mostu Bear Cut. Możecie tu dojechać autobusem nr 102. Jeśli planujecie przyjechać samochodem, to opłata parkingowa wynosi 5 USD w dni powszednie i 7 USD w weekendy. Park jest otwarty od wschodu do zachodu. Na jego stronie znajdziecie więcej informacji TUTAJ

13. Tropikalny spacer po Fairchild Tropical Botanic Garden

Tropikalny ogród botaniczny Fairchild Tropical Botanic Garden zajmuje powierzchnię 85 akrów i jest jednym z największych tego typu w Stanach Zjednoczonych. To dobre miejsce na spokojny spacer wśród tropikalnej roślinności. To piękne miejsce na ucieczkę od zgiełku miasta i obcowanie z naturą. Weźcie tylko środek na komary, bo jak to w tropikach – tną niemiłosiernie. Można tu odbyć 45 minutową wycieczkę tramwajem z przewodnikiem. Fairchild Tropical Botanic Garden znajduje się w Coral Gables, około 9 mil na południe od centrum Miami. Ogród jest otwarty codziennie od 9:30 do 16:30 (z wyjątkiem świąt Bożego Narodzenia). Wstęp kosztuje 25 USD dla dorosłych, 18 USD dla seniorów i 12 USD dla dzieci w wieku od 6 do 17 lat (dzieci w wieku 5 lat i młodsze mogą wejść za darmo). Oprócz ogrodów na miejscu znajduje się kilka kawiarni i sklep. Aby uzyskać więcej informacji, sprawdźcie stronę internetową ogrodu TUTAJ

14. Kubańska sztuka w Cubaocho Museum & Performing Arts Center

W Cubaocho Museum & Performing Arts Center znajdziecie przedrewolucyjną sztukę kubańską od 1800 do lat 60. XX wieku, a także prace współczesnych artystów. Jako centrum sztuki scenicznej Cubaocho prezentuje też kubańską muzykę i taniec. Co więcej, Cubaocho Museum & Performing Arts Center pełni również funkcję sklepu, a wiele eksponatów jest na sprzedaż. Można się tu napić też mojito i zapalić kubańskie cygaro. Cubaocho Museum & Performing Arts Center szczyci się lokalizacją w sercu Little Havana przy zabytkowej ulicy Calle Ocho. Dojedziecie tu z centrum Miami autobusami nr 8 i 207. Wejście jest bezpłatne, a muzeum otwarte codziennie z wyjątkiem poniedziałków. Więcej szczegółów znajdziecie TUTAJ

15. Zakupy w Miami Design District

Miami Design District słynie z ekskluzywnych butików światowych marek, eleganckich restauracji i galerii sztuki. Jeśli nie planujecie zakupów w Prada lub Gucci, to polecam Wam po prostu wybrać się tu na spacer. Dzielnicę charakteryzuje nowoczesna architektura i ciekawy design, więc jest też świetnym polem fotograficznym. Porównuje się ją do słynnego Rodeo Drive w Beverly Hills w Kalifornii. Dzielnica znajduje się około 3 mil na północ od centrum Miami. Jeśli nie samochodem, to możecie dojechać tu tramwajem, który zatrzymuje się w centrum Miami Design District, albo autobusem linii nr 3, 9 i 93. Więcej o dzielnicy i dziejących się w niej wydarzeniach znajdziecie na jej stronie TUTAJ

16. Salsa w Ball&Chain

Ball & Chain to znany na całym świecie bar – i nie bez powodu. Powstał w latach 30. XX wieku i przez lata gościł takie legendy muzyki jak Billie Holiday, Count Basie i Chet Baker. Bar słynie z niezwykłych koktajli, stworzonych przez najlepszych mixologów z Regent Cocktail Club. Koniecznie spróbujcie tych inspirowanych koktajlami kubańskimi: Mojito Criollo (klasyczny, ale serwowany z nienaruszonymi liśćmi mięty dla lepszego aromatu), Canita (biały rum, limonka, domowy syrop miodowy, guarapo lub sok z trzciny cukrowej) i Pastelito Daiquiri (starzony rum z dodatkiem pastelito, limonki i guawy). Od godz. 18 grany jest tu jazz na żywo, a w soboty od godz. 21 zaczyna się dzika kubańska fiesta La Pachanga.

17. Oryginale piwo kraftowe w Wynwood Brewing Company

Pierwszy browar rzemieślniczy w Miami Wynwood Brewing Company rozpoczął boom w całym mieście, co skłoniło wiele innych browarów do otwarcia się w pobliżu Wynwood i nie tylko. Ale wizyta w tym miejscu na obrzeżach kolorowej dzielnicy jest nadal koniecznością. Wynwood Brewing słynie z jasnego piwa La Rubia (po hiszpańsku: blondynka), które jest rześkie i orzeźwiające. Można je kupić też w sprzedaży detalicznej, ale wiadomo, że najlepiej smakuje u źródła. Od południa do 13:00, piwo jest za pół ceny. W środy dodatkowo pomiędzy 17 a 18.

18. Nocne szaleństwo z największymi gwiazdami w LIV

LIV to jeden z tych megaklubów, które znane są na całym świecie. Goszczą tu regularnie światowe gwiazdy muzyki od Kanye Westa po Drake’a i rzesze celebrytów. LIV znajduje się w zabytkowym hotelu Fontainebleau, który był tłem dla wielu filmów. Ostatnio klub przeszedł 10 milionową renowację, która spowodowała, że jest jeszcze bardziej nowoczesny i przystosowany do występów gwiazd. Natomiast nie jest to jedno z tych miejsc, do których możecie wpaść prosto z ulicy. Trzeba zrobić rezerwację stolika i uwzględnić w niej serwis butelkowy.

19. Spacer po Muzeum i ogrodach Vizcaya

Muzeum i ogrody Vizcaya, znajdujące się w dzielnicy Coconut Grove, zostały pierwotnie zbudowane jako zimowa willa dla biznesmena Jamesa Deeringa na początku XX wieku. Dziś służą jako muzeum z szeroką gamą dzieł sztuki od XV do XIX wieku. Posiadłość została zaprojektowana w stylu europejskich dworów. Wisienką na torcie są otaczające ją wspaniałe ogrody. Nie ma drugiego tak europejskiego miejsca w Miami. Posiadłość możecie zwiedzać sami lub z przewodnikiem -45-minutowe zwiedzanie pierwszego piętra głównego domu i ogrodów kosztuje 5 USD. Wycieczki zaczynają się są codziennie o 10:30, 11:30, 12:30, 13:30 i 14:30. Odbywają się tu również koncerty muzyczne i lekcje jogi z widokiem na wodę. Muzeum i ogrody Vizcaya znajdują się 1,6 km na południowy zachód od centrum Miami. Przed wejściem znajduje się bezpłatny parking. Wstęp kosztuje 22 USD dla dorosłych i 10 USD dla dzieci w wieku od 6 do 12 lat. Muzeum jest otwarte od środy do poniedziałku od 9:30 do 16:30. Więcej informacji znajdziecie na stronie muzeum TUTAJ

20. Rejs prywatnym jachtem po Miami 

Chyba każdy z nas widział w filmach i serialach te scenki z imprez na jachcie. Jeśli chcielibyście spędzić taki dzień na wodzie, urządzić wyjątkowe urodziny lub wieczór panieński, to bez problemu możecie wynająć prywatny jacht. W ramach ceny będziecie cieszyć się osobistą obsługą ze strony załogi, grillem na pokładzie lub specjalnymi dekoracjami dopasowanymi do okazji. Prywatny rejs jest dostosowany do Waszych preferencji. Po więcej szczegółów odsyłam Was na stronę firmy, która organizuje prywatne rejsy TUTAJ

21. Sztuka nowoczesna w Pérez Art Museum

Pérez Art Museum to najważniejsze muzeum sztuki współczesnej w Miami zawierające kolekcję dzieł takich artystów, jak Robert Rauschenberg, James Rosenquist, Frank Stella i Ana Mendieta. Jest też pięknie położone w rajskiemu otoczeniu nad Zatoką Biscayne. W Muzeum znajduje się świetna restauracja Verde, z tarasem z widokiem na zatokę, która jest doskonałym miejscem na lunch. Więcej informacji o wystawach i aktualnych cenach biletów znajdziecie na stronie muzeum TUTAJ

22. Najbardziej znane owocowe stoisko w Miami – Robert is Here

Historia Robert is Here rozpoczyna się w 1959 roku, kiedy niejaki Robert w wieku 6 lata zaczął sprzedawać ogórki z rodzinnej farmy na przydrożnym straganie. Przez lata ten rodzinny biznes zamienił się w owocowe imperium i wielką atrakcję turystyczną. Poza możliwością kupienia tu praktycznie wszystkich egzotycznych owoców, miejsce słynie z doskonałych owocowych szejków. Jest tu też małe farmerskie zoo dla dzieciaków i sklep z lokalnym miodem, chlebem rzemieślniczym i innymi pysznymi przysmakami z Miami. Targ znajduje się na południe od Miami Beach, ok. 40 min jazdy samochodem i jest otwarty codziennie od godz. 9 do 16. Po więcej szczegółów odwiedźcie jego stronę TUTAJ