Villa Marathon w Grecji – pomysł na weekendowy wypad do luksusowej willi z basenem

Od trzech lat, raz do roku, próbuję trzymać się zasady, żeby wyjechać gdzieś na prawdziwe wakacje offline – bez telefonu, komputera, internetu. Tak żeby się odciąć, oczyścić głowę i zrobić detoks. Kocham moją pracę i pisanie o podróżach, ale mimo tego, że większą część roku „gdzieś jestem” i prawie zawsze wszyscy życzą mi „miłych wakacji”, to nigdy nie są to wakacje, a ja działam na pełny obrotach i nie wypuszczam aparatu i telefonu z ręki. Tak już jest i na tym polega bycie blogerem podróżniczym. Za to raz w roku muszę sobie zrobić choć kilka dni odpoczynku z takim prawdziwym lenistwem – wygrzewaniem się na słońcu, toną dobrego jedzenia i schłodzonym prosecco.

Tym razem padło na koniec września, a że sytuacja na świecie jest, jaka jest, musiała to być Europa. Zależało mi na tym, żeby dostać się tam jak najszybciej i na miejscu nie tracić dużo czasu na dojazdy, bo miałam wolnych tylko kilka dni. Musiało być też ciepło. Kolejny raz padło zatem na Grecję – Grecja nie może się nie udać, prawda? :)

Ale odkryłam miejscówkę!

Bez zbędnych dywagacji przedstawiam Wam miejsce, które skradło moje serce, bo spełnia wszystkie warunki urlopu idealnego. I tak wiem, wiem, miałam nie robić zdjęć i odpocząć, ale w takim miejscu nie mogłam się powstrzymać i wiedziałam, że taka miejscówka może Wam się przydać, jak będziecie szukali czegoś na swoje wakacje. Trochę się naszukałam i pomimo tego, że miałam kilka typów, położenie tego miejsca i łatwy dojazd przeważyły.

Villa Marathon znajduje się zaledwie 35 km od międzynarodowego lotniska w Atenach i 45 km od centrum Aten oraz archeologicznego pomnika – Akropolu. Oznacza to, że lecąc do Aten i wypożyczając samochód na lotnisku, w willi będziecie w ciągu godziny od wylądowania. Idealnie na szybki, nieobciążający wypad. Dosłownie wsiadasz w Polsce i po 3 godzinach już wygrzewasz się nad basenem. Rewelacja!

Położenie idealne i tani dojazd

Bilet z Warszawy do Aten w dwie strony kosztowały mnie 800zł (kupione kilka dni przed lotem). W temacie wypożyczenia samochodu dzielę się też moim odkryciem – wypożyczalnią samochodów Caldera Car Rental (która znajduje się 15 minut od lotniska, ale w ramach wypożyczenia samochodu, ktoś z wypożyczalni odbiera i podwozi na lotnisko). Nie zależało mi na żadnym wyjątkowym samochodzie. Miał mnie tylko dowieźć do wilii, zrobić kilka rundek po okolicy i codziennie transportować na kolację do pobliskiego miasteczka. Wzięłam więc najmniejszą i najtańszą opcję. I uwaga: wypożyczenie na 5 dni wyniosło mnie 120zł! Super polecam Wam tę opcję.

Willa znajduje się na wzgórzach w odosobnieniu, co gwarantuje pełny spokój, ciszę i prywatność. Natomiast w odległości 15 minut jazdy samochodem znajduje się port rybacki Nea Makri otoczony różnymi barami, małymi restauracjami i kawiarniami, więc z łatwością można wyskoczyć wieczorem na kolację. Przetestowałam kilka tawern, ale najbardziej polecam Wam Panormítēs – owoce morza – po prostu niebo w gębie (szczególnie świeże kalmary i ośmiornica w sosie z kaparów) oraz The Fisherman – przepyszna sałatka grecka, tzatziki i ryby. Dodatkowo stoliki stoją na plaży, więc je się dosłownie pod gwiazdami.

Jeśli chodzi o cenę kolacji dla dwóch osób (w każdej tawernie była podobna), która składa się z sałatki greckiej, tzatziki, dwóch dużych porcji owoców morza, kilku kieliszków wina i wody, pieczywa –  to wynosiła ok. 35 euro. Grecja po sezonie rządzi :)

W niewielkiej odległości od willi znajduje się też Zatoka Schinias, jedna z najdłuższych i najpiękniejszych plaż Attyki z szeregiem małych tradycyjnych greckich tawern, gdzie również można spróbować autentycznych lokalnych specjałów.

Prywatna willa z basenem jak z bajki

Willa jest w pełni wyposażona, ma 120 m kw. powierzchni, tropikalny ogród wokół i przede wszystkim prywatny taras z basenem i niesamowitym widokiem na Park Narodowy Schinias i morze.

Wnętrze jest przytulne z wygodnymi kanapami i kominkiem w salonie. Mnie najbardziej jednak podoba się fakt, że z każdego okna roztacza się widok na okolicę. W wilii znajdują się dwie sypialnie z podwójnymi łóżkami, więc swobodnie mogą tu nocować 4 osoby, a istnieje też możliwość dostawienia dodatkowego łóżka. To zatem idealne miejsce, jeśli chcecie przyjechać z rodziną lub przyjaciółmi.

Nie zdziwi Was zapewne fakt, że willę wybrałam nie tylko ze względu na położenie, ale przede wszystkim przez niesamowity taras na dachu z basenem bez krawędzi. Nie ma wakacji bez dryfowania na dmuchanym materacu! To był strzał w dziesiątkę i właśnie tu spędziłam praktycznie cały wyjazd, opalając się, czytając i sącząc prosecco. Temperatura na początku października dobijała do 32 stopni. Tego było mi trzeba i wierzę, że Wy też byście nie pogardzili takim gatewayem ;) Nie wspominając już o tym, że z tarasu można podziwiać zachody słońca, a w nocy siedzieć bez końca, gapiąc się na gwiazdy i migające miasteczka w tle. Dla mnie to były wymarzone wakacje i z czystym sumieniem polecam Wam to miejsce.

Podsumowując: willa jest przytulna i świetnie wyposażona. Z Aten dojedziecie do niej samochodem w 40 minut. W Caldera Car Rental można wypożyczyć samochód po bardzo przystępnej cenie. Całe miejsce macie dla siebie, co gwarantuje prywatność, ciszę i odpoczynek. Zaledwie 15 minut od willi znajdują się duże supermarkety i mnóstwo genialnych restauracji i kawiarni, jest zatem wygodna baza. Łatwo taki wypad zorganizować samodzielnie i do tego Was zachęcam. Wielu z Was skarżyło się, że odwołano Wam wyjazdy do Grecji z biur podróży, więc podrzucam Wam alternatywę, która sprawi, że będziecie mniej zależni od zewnętrznych czynników i decyzji.

Tak jak napisałam Wam w tytule Villa Marathon w Grecji to pomysł na szybki weekend w luksusowej wilii  z basenem. Także poza sezonem.