Wymarzona grecka willa na 29 urodziny

W tym roku wyjazd do Grecji zahaczał o moje 29 urodziny. Moim marzeniem było je spędzić w wyjątkowym miejscu z pięknym widokiem na wodę, cykadami w tle i zachodami słońca na trasie. Dla mnie to byłby to najlepszy prezent!

Pisałam Wam wcześniej, że Lefkada jest jeszcze mało turystycznym miejscem i infrastruktura hotelowa wciąż jest słabo rozwinięta (mimo wszystko traktuję to jako plus, a nie minus). Zajęło mi zatem trochę czasu znalezienie miejsca, które wymarzyłam sobie w swojej głowie i jeszcze zgranie przyjazdu z wolnymi terminami rezerwacji. Ale udało się i gdy tylko odkryłam Villę Harmony na Airbnb, to wiedziałam, że to jest właśnie to miejsce, które będzie moim urodzinowym prezentem.

Widok za willę z lotu ptaka

Willa, a w zasadzie dwie bliźniacze wille stoją na wzgórzu na obrzeżach wioski Athani. Otoczone są gajami oliwnymi, a do najbliższego domu jest dobre 200 metrów, choć przez cały pobyt nie spotkałam w sąsiedztwie ani jednego człowieka. Całkowita prywatność i bezmierny spokój i cisza.

Gdy w końcu do niej dotarliśmy, dosłownie opadła mi szczęka. Widok był znacznie piękniejszy niż na zdjęciach. Wszędzie było słychać grające cykady, a w powietrzu unosiła się woń cyprysów. Grecka idylla.

Wynajęliśmy całą willę dla siebie. Sąsiadów obok praktycznie nigdy nie było, więc miało się wrażenie, że człowiek mieszka sam pośród greckich wzgórz.

Willa ma własny basen i widokiem na morze. Przyznam, że to on był głównym argumentem, który ostatecznie mnie przekonał.

Jeszcze nigdy nie miałam basenu na absolutną wyłączność i powiem Wam, że to jest największy czad na świecie! Pływasz kiedy chcesz, nie musisz się z nikim przepychać, albo czekać aż będzie Twoja kolej. Jakość życia znacznie się podnosi :) Dmuchane materace też miały używanie :p

Basen był genialny, nie miał krawędzi i nic nie zasłaniało fenomenalnego widoku na zielone zbocza Lefkady. Spędzaliśmy na nim godziny – opalając się, pływając, czytając książki, a wieczorem sącząc wino i patrząc na gwiazdy.

Powiem Wam, że niebo nad Grecją jest dla mnie jednym z najpiękniejszych. Zawsze jest tak czyste, a dosłownie biliony gwiazd tak wyraźne, że mam poczucie, że mogę ich dotknąć.

W środku willa została urządzona w tradycyjnym stylu, ma dwie sypialnie, salon połączony z ogromną kuchnią i dwa wspaniałe tarasy.

Kuchnia
Salon
Sypialnia

Oczywiście jest w pełni wyposażona, również w sprzęt kuchenny, więc spokojnie można w niej gotować (choć mając te wszystkie wspaniałe greckie tawerny w okolicy, aż grzech z nich nie skorzystać).

My przygotowywaliśmy sobie śniadania sami i jedliśmy na tarasie, a na obiady jeździliśmy codziennie do innej tawerny, żeby przetestować ich jak najwięcej :)

Greckie śniadania na tarasie…
… i lunche and basenem

Samochód jest niezbędny, bo willa jest położona na stromym zboczu i piesze dojście do jakiejkolwiek infrastruktury byłoby bardzo trudne. W wiosce Athani są cztery rodzinne restauracje, mały sklepik i cukiernia, więc wszystkie podstawowe rzeczy. Po większe zakupy trzeba wybrać się np. do Vassilików. Dwie najbardziej popularne plaże – Porto Katsiki i Egremni oddalone są o około 15 minut jazdy samochodem. Usytuowanie jest zatem idealne.

Tyle wolnego miejsca sprzyjało treningom nad basenem i sesjom jogi o wschodzie i zachodzie słońca. To była ogromna przyjemność móc poćwiczyć w takim otoczeniu.

Joga z rana

Joga o zachodzie słońca
Widok z okna sypialni <3

Wiecie co? Fajnie jest mieć urodziny! :)

 

Przeczytajcie jak zorganizować wyjazd na Lefkadę —> Lefkada – grecki raj z dala od tłumów

oraz o plażach, które warto odwiedzić —> Najpiękniejsze plaże Lefkady