close
Reflections

Self-publishing – jak samodzielnie wydać własną książkę?

Sorry, this entry is only available in Polish.

26 Comments

  1. o kurczę jak super, że to wszystko opisałaś! Mega przydatne i rzeczywiście pokazuje wszystko jak na dłoni. Ja już od dawna zabieram się za swoją książkę, ale właśnie najbardziej przeraża mnie ta techniczna strona co i jak. Jednak z tego co piszesz, da się to przejść jak wie się co robić .

    1. Aniu, pewnie że się da! Wszystko się da, jak się chce :) Jest z tym sporo pracy i warto mieć tego świadomość, ale z drugiej strony to nie jest nieosiągalne :) Trzymam kciuki za Twoją książkę :)

  2. Nareszcie!!! Jak czekałam na to, aż podzielisz się swoim doświadczeniem. Czytałam Twoją książkę i byłam pod ogromnym wrażeniem tego jak pięknie jest wydana i jak profesjonalnie wygląda. Zwłaszcza, że pamiętam tą historię z drukarnią. Ale świetnie sobie poradziłaś. Artykuł jest genialny – szczegółowy i ma wiele odpowiedzi na pytania, które pewnie wszyscy myślący o książce sobie zadają. Ja na pewno :) Super super

    1. Dzięki serdeczne Dominiko :)) Bardzo się cieszę, że udało mi się rozwiać Twoje wątpliwości :) A co do mojej książki – dziękuję! Twoje słowa to miód na moje serce <3

  3. Olu naprawdę kawał porządnego tekstu. Rzeczywiście kupa z tym wszystkim pracy, tym bardziej czapki z głów, za to że udało Ci się dopiąć. Takich poradników nigdy nie za wiele. Lubie bardzo i puszczam dalej w świat! :)

  4. haha to zdjęcie na pace – mistrz! :D A serio to rewelacyjny wpis z mnóstwem ważnych i potrzebnych informacji. Ja też trochę działam w tej branży wydawniczej i zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Napisane i samodzielne wydanie książki wymaga mnóstwa determinacji i jasno określonego celu. Bez tego trudno ruszyć z miejsca, a co dopiero przebyć całą drogę. Widziałam już wielu autorów o słomianym zapale, ale też takich co mieli duże chęci, ale nie dawali sobie rady bez pomocy wydawnictwa. Dużo zależy od człowieka i od tego jak pracuje i czy ma łeb na karku. Dziś każdy może wydać książkę, ale pytanie czy wniesie ona jakąkolwiek wartość? PS czytałam Twoją – bardzo piękna pozycja! Pozdrawiam serdecznie Aśka

  5. Super, trafiłaś z tym w dziesiątke! Notatki do książki już mam, teraz trzebaby ogarnąć cała resztę heheh. Ale też trzymam się tego, że jeśli można wydać samemu, to jest to zdecydowanie lepsze. Zwłaszcza jak ma się już audiencję. Ja wprawdzie dopiero zaczynam, ale książka i tak jest moim marzeniem, więc chcę ja wydać choćby dla siebie :))

  6. wow to robi wrażenie! Człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy ile działań składa się na taka jedną książkę. Podziwiam bardzo i trzymam kciuki za kolejne <3

  7. Bardzo dobry, rzetelny artykuł. Dzięki wielkie za opisanie tematu i podzielenie się tyloma radami. Ja wprawdzie nie planuje narazie książki (choć materiał by się znalazł), ale z dużą ciekawością przeczytałem i wiele mi to rozjaśniło. Gratuluje samodzielnego wydania, bo to wygląda naprawdę na kawał roboty do zrobienia.

  8. Olu, gratuluję! :) Mam pytanko- inwestowałaś własne pieniądze, jak rozumiem, nie wolałaś spróbować stron crowdfounding i spróbować w ten sposób publikować? Rozważałaś taką opcję? Boję się zainwestować taką dużą ilość gotówki i nie wiedząc kompletnie czy się zróci. Co o tym sądzisz? Czy możesz polecić osobę, która robiła dla Ciebie korektę tekstu? :) Będę bardzo wdzięczna za odpowedź! Właśnie zakupiłam Twoją książkę! :)

    1. Dzięki serdeczne Małgosiu :) Ogromnie mi miło, że zdecydowałaś się na zakup :) Dziś ją wysyłam! <3
      W książkę inwestowałam z własnych środków. Szczerze mówiąc nie rozważałam crowdfoundingu. Podjęłam ryzyko biznesowe, jednak mając świadomość tego, że może nie zaskoczyć. Co do korekty - mam genialną osobę! :) Napisz do mnie na priv to podam Ci namiar: contact@travelandkeepfit.com

  9. Fajnie się czytało ten tekst. Brakuje mi w nim dwóch rzeczy: początku i końca. Po pierwsze na początku trzeba sobie mocno uświadomić czy się ma COŚ do napisania. No chyba, że frajdą jest mieć paletę książek w piwnicy. Po drugie brakuje mi zakończenia: Tak, udało mi się -sprzedałam cały, 80%, połowę, 30% *) niepotrzebne skreślić nakładu. Podziwiam i pozdrawiam.
    P.S. Czytając, specjalnie nie wyszukując, znalazłem 2 literówki. Dużo, jak na krótki tekst.

    1. Dziękuję Janku :) To techniczny tekst o procesie wydawania, nie jestem od tego, żeby oceniać, czy czyjaś książka powinna się ukazać i czy jest wystarczająco wartościowa :) Co do zakończenia – książka sprzedaje się bardzo dobrze jeśli o to pytasz, natomiast jest jeszcze za wcześnie na podsumowania.
      Co do literówek – coż rzecz, zdarzają się, mimo solidnego sczytania. I jak krótki! :) Ma ponad 15 stron :)) Pozdrawiam!

  10. Pierwszy raz jestem na Twoim blogu ale wiem napewno że tu zostane. Bardzo fajnie piszesz, mnóstwo ciekawych historii i te zdjecia. Mega naprawde. Pozdrawiam Krzysiek

Leave a comment

two × 5 =