close
ArgentinaFit around the world

Fitz Roy w Argentynie – gdy natura każe na siebie zasłużyć

Sorry, this entry is only available in Polish.

14 Comments

  1. Super inspiracja, właśnie takich wpisów poszukuję planując swoja wyprawę marzeń do Ameryki Południowej. Fitz Roy to mój numer jeden. Co jeszcze polecałabyś zobaczyć w Argentynie? Dla kogoś kto lubi trochę się zmęczyć ;)

  2. Przeczytałam ten artykuł i odrazu zamówiłam książkę <3 Super się czyta Twoje wpisy, więc nie mogę doczekać, kiedy będzie u mnie! :) Pozdrawiam serdecznie!

  3. A ja właśnie kończę Twoją książkę i jestem po prostu Z A C H W Y C O NA – miejscami, opowieściami i przecudnymi zdjęciami. Cały czas miałam poczucie, że jestem tam z Tobą :) dzięki za super inspiracje!

  4. Olu kocham Twój blog! Trafiłam tu kilka miesięcy temu i jest na liście moich ulubionych. Wszystko jest takie dopracowane, kolorowe. Widać, że kochasz podróże i zarażasz tym innych. Super super super. Pozdrowienia z zimnej Łodzi :*

    1. Kasiu dziękuję za wspaniały komentarz <3 Nawet nie wiesz jak miło mi się zrobiło :) Ogromnie się cieszę, że do mnie trafiłaś i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej! <3 Ja również pozdrawiam ( z równie lodowatej Warszawy :)

    1. To prawda! Zawsze staram się przybliżyć zdjęciami miejsca, które widzę, ale nic nie oddaje tych widoków w realu :) To miejsce zasługuje na każdą listę marzeń :)

Leave a comment

sixteen − 2 =