close
IndiaPsychologyReflections

Za głupia, za brzydka, za bardzo polska na…

Sorry, this entry is only available in Polish.

16 Comments

  1. To chyba wynika z tego wychowania typu siedź w kącie, bądź skromna i pokorna, a ludzie sami cię znajdą. Tymczasem szczególnie dzisiaj jak sama nie zawalczysz o swoje marzenia to nikt tego za ciebie nie zrobi. Nie mówię już o gadaniu typu: Chcesz być psychologiem? Przecież po tym nie ma pracy…

    1. Natalio zgadzam się z Tobą, dużą rolę odgrywa tu wychowanie i wpajanie ludziom, że bycie skromnym (w sumie co to niby znaczy) i niezauważalnym jest dobrze widziane. A tymczasem nie ma powodu, żeby nie być dumnym ze swoich sukcesów, mówić o nich i chwalić się efektami. To przecież może zainspirować tyle osób wokół! :)

  2. Dziękuję za ten wpis! Poruszyłaś bardzo ciekawy dla mnie temat. Często podziwiamy innych, nie widząc i nie zastanawiając się ile pracy, potu i łez wylali aby to osiągnąć. A przecież każdy z Nas jest wyjątkowy i ma takie same zasoby, kwestia jedynie w jaki sposób je wykorzystasz. Czy podejmiesz wyzwanie, przejmiesz kontrolę i ruszysz po swoje marzenia! Mieszkam w Niemczech, pracuję w międzynarodowym środowisku i absolutnie zawsze jestem dumna, że mogę reprezentować Polske. Zawsze opowiadam moim znajonym, że Polska to piękny kraj pełen wspaniałych, ambitnych i ciekawych Świata ludzi. Serdecznie gratuluje wygranej! Cieszą mnie osiągnięcia innych osób i czekam z niecierpliwością na relację z podróży! Życzę dużo radości i dobrej zabawy!

    1. Paulino dziękuję <3 Wspaniale, że o tym piszesz i jesteś przykładem na to, że można mieszkać w innym kraju, będąc jednocześnie dumnym z własnego. To jest niesamowita wartość. Jeśli my sami będziemy potrafili mówić o sobie w pozytywny sposób, to i inny zaczną tak na nas patrzeć :) Pozdrawiam Cię serdecznie!

  3. Cześć!
    W 100% podpisuję się pod twoim wpisem!
    Sama doświadczyłam także niejednokrotnie sytuacji, w której ludzie mówili “nie uda ci się”, “po co się w ogóle starać” itd. Ja spełniam swoje marzenia, realizuję wyznaczone cele i żyję tak jak chce, abym ten krótki czas jaki spędzamy na Ziemi przeżyć najpiękniej jak się da!
    “Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi”
    Dżem
    Czytam twojego bloga od pewnego czasu i jesteś dla mnie osobą godną podziwu! Widzę trochę podobieństwa między mną i tobą. Studiuję psychologię i kocham podróże <3

    1. Olu dziękuję za piękny komentarz! :) Duma mnie rozpiera, że jest tyle wspaniały i inspirujących ludzi wokół, którzy nigdy się nie poddają i żyją tak jak chcą. To jest absolutnie wspaniałe! Trzymam mocno kciuki za Twoje podróże i spełnianie marzeń <3 Pozdrawiam ciepło!

  4. Bardzo fajnie napisane :) Też nie rozumiem tego strachu przed wyzwaniami. Gdy straciłem pamięć miałem co prawda liczne obawy, nawet przed wychodzeniem z domu, ale wystarczy znaleźć sobie powód dla którego warto i się go trzymać. Też często słyszę, nie pojadę bo: to daleko, nie mam pieniędzy, nie znam języka, nie mam z kim itp. itd. A przecież wystarczy tylko chcieć: daleko – fajnie zobaczę może więcej, nie mam kasy na wypasiony hotel – są fajne hostele, a w nich ciekawi ludzie, nie znam języka – mam ręce i w podróży nauczę się kilku miejscowych zwrotów “lokalsi” to docenią i pomogą, nie mam z kim – samotne wyjazdy też są fajne i można kogoś fajnego na nich poznać. Świat stoi przed nami otworem, trzeba tylko odważyć się zrobić ten pierwszy krok, następne przyjdą same i nawet się nie spostrzeżemy, że raźno już przez niego biegniemy (a jak wiadomo, bieg to endorfiny, a endorfiny to szczęście ;) )

    1. Przepięknie napisane Mikołaju :) Zgadzam się z Tobą w 100% – “When there is a will, there is a way”. I tego się trzymajmy! Pozdrawiam ciepło :)

  5. Uwielbiam Cię Ola za to, że zawsze poruszasz ważne kwestie, takie które mają znaczenie nie tylko dla podróżujących, ale po prostu dla ludzi. Zgadzam się z Tobą, że bardzo przykre jest to jak potrafimy siebie umniejszać i jak to jest destrukcyjne dla naszego działania. Dziękuję, że o tym piszesz .

  6. Ola gratuluję Ci wspaniałej przygody! Jesteś przykładem do naśladowania i inspiracją dla wszystkich niedowiarków chodzących po tym padole. Pokazujesz, że wiele można, bo wiele też zależy od naszego podejścia. Cieszę się, że trafiłem na Twój blog, bo zawsze przyjemnie jest mi tu wracać i jest to wartościowego przeczytać. Trzymam kciuki i uważaj na siebie w Indiach :)

    1. Edi ogromnie Ci dziękuję za tak wspierające słowa :) Jestem zaszczycona, że wracasz na mój blog i znajdujesz tu trochę inspiracji :) Pozdrawiam ciepło!

Leave a comment

sixteen + 12 =